Normandy and Brittany

Północna Francja okazała się być przeurocza. Jedno z najmilszych i najpiękniejszych miejsc ever. Mnóstwo zieleni, piękna architektura, otwarci ludzie, klimat, klify, zamki, owoce morza oraz samo morze ze swoimi przypływami i odpływami, gdy cofa się kilometr wgłąb i odsłania plantacje ostryg, a ludzie (włącznie z nami) tłumnie ruszają na zbiór muli (bardzo smaczne, mimo że z piaskiem ;) A dodatkowo plaże, na których lądowali alianci i muzea. Niezbyt popularny kierunek na wakacje, a szkoda. Chociaż…, może i dobrze – mało turystów. P.S. Przy okazji Paryż, ale to przez Dżastina, ech….
























































































This entry was posted in Uncategorized, krajobraz, prywatne. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>