Normandy and Brittany

Północna Francja okazała się być przeurocza. Jedno z najmilszych i najpiękniejszych miejsc ever. Mnóstwo zieleni, piękna architektura, otwarci ludzie, klimat, klify, zamki, owoce morza oraz samo morze ze swoimi przypływami i odpływami, gdy cofa się kilometr wgłąb i odsłania plantacje ostryg, a ludzie (włącznie z nami) tłumnie ruszają na zbiór muli (bardzo smaczne, mimo że z piaskiem ;) A dodatkowo plaże, na których lądowali alianci i muzea. Niezbyt popularny kierunek na wakacje, a szkoda. Chociaż…, może i dobrze – mało turystów. P.S. Przy okazji Paryż, ale to przez Dżastina, ech….
























































































Posted in Uncategorized, krajobraz, prywatne | 3 Comments

ITALY, Polignano a Mare

Włochy poza sezonem – słońce, jadło, miejscowości wpisane na listę UNESCO i w ogóle chill out – najlepiej!
















































Posted in Uncategorized, krajobraz, prywatne | Leave a comment

Stockholm

Zdjęcia z wakacji wciąż się robią, a w międzyczasie krótki reportaż ze szwedzkiego wypadu, który dostarczył nam wzmożonej pracy przepony, licznych doznań estetycznych (zwłaszcza przy wizycie w Fotografiska), kulinarnych, rozrywkowych, a nawet sportowych. Katarzyna, niech Ci Pan w dzieciach wynagrodzi ;)





















































































Posted in prywatne | Leave a comment

Był maj, nie było komunistycznie. Nadrabiam































Posted in Uncategorized, dzieci, prywatne | Leave a comment

Take this Waltz

Wszystko cudowne i piękne, oprócz jedzenia – jedzenie fuj! Dobrze, że to tylko majówka. Kilka dni dało się przeżyć na wiedeńskich torcikach. A te akurat bardzo nie fuj! :)








































Posted in Uncategorized, dzieci, krajobraz, prywatne | Leave a comment

Ciao Siciliano czyli Lava in my living room!

Siedem godzin wspinaczki na Etnę i ani jednego człowieka, pięć godzin pobytu na plaży i ani żywej duszy (nie licząc dwóch surferów w oddali), pustki na szczycie Taorminy oraz w przepięknej Ragusie i niemal bezludna nadmorska restauracja w Syrakuzach, która stanowi zarazem dom pewnej niesamowitej rodziny (można zjeść, wypić, poczytać książki domowników, oglądnąć rodzinne zdjęcia i skorzystać z ich toalety z lustrem weneckim, co znacznie ogranicza poczucie komfortu), za to tłumy w centrum miasta podczas ichniego święta radosnego uganiania się za ołtarzem oraz fajerwerki puszczane w nocy z poniedziałku na wtorek z takim impetem i tak bardzo lekceważąc zasady BHP, że po każdym hucznym wystrzale kłęby dymu wielką chmurą wdzierały się do mieszkań (w tym do naszego). No i słońce, dużo styczniowego słońca! Cudownie!!!

Posted in Uncategorized, dzieci, krajobraz, prywatne | Leave a comment

K. i L.

Welcome to the Family Little Girls!













Posted in dzieci, prywatne | Leave a comment

Croatia

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy – zgodnie ze staropolskim przysłowiem o wszystkim co dobre, wakacje przeleciały jak z bicza strzelił. szkoda…


































































































Posted in Uncategorized, dzieci, krajobraz, prywatne | Leave a comment

Leneczka

Nadrabiam zaległości. Na początek prześliczna Komunistka:


















Posted in dzieci, prywatne | Leave a comment

Adoria Fashion

Piękna winnica, rzetelne przygotowanie, świetne marki i kreatywni projektanci. Jedyne, co zawiodło, to pogoda, ale nie zdołała zepsuć pokazu :)













































Posted in Uncategorized, prywatne | Leave a comment